Galerie zdjęć
   




Dźwięk dzwonów z Klasztoru Monte Cassino:

Pieśń "Graduale"

Polecamy:
Tanie bilety autokarowe
Biuro podróży Kraśnik

 

Jan Bielatowicz "CASSINO"

Chylą się gwiazdy, chylą się nieba,
Całuja otwarte groby.
Bóg się straszliwie na ludzi zagniewał
I zgarnął znad świata siedmiołuk tęczowy.

Upiorna zieleń i maków czerwień
I nocy groza, mylącej drogi -
Śmierć w martwej zastygła przestrzeni
Nad pospolitą rzeczą niekopanych mogił.

Kiedyś tu święty Benedykt
Na skalnym pagórze ściągał niebo w doły
I może w ciszy celi Boży słyszał werdykt,
Że góra spłonie chwałą przez tysięczne groby.

Gdzieś tam północą chadza anioł ciszy...
Tu klasztor pęka od płomieni armat
I huk moździeży słychac coraz bliższy,
Wysłany z piekieł kazamat.

Płoną ognie i dymy.
Z Casiliny
Patrole.
W śmiertelnym mozole.

Płyną ku górze muły, muły, ludzie, ludzie.
Wtem szatan upiory pobudził:
Cairo, Widmo i Angelo -
To anioł strącony z nieba -
Zwabione krwawą kąpielą
Jędze łby swoje oparły na brzegach
Męczeńskiej doliny Maioli
I walą pięściami Głowę Węża-
W czerwień i dymy dolina się stroi,
W rozmiar okopu cały świat się zwęża.

Walą się góry od Mass Albanety,
Niebo na ziemie naciera
Wtedy nerwy brzęczyków, rakiety,
Antena meldunek odbiera:
„Wykonać Karpaty! Karpaty!”

Serca łamały się długo potem.

Rano zakwitła mglista cisza.
Dymy wisiały na d rzeką Rapido,
Góra Cairo była jeszcze wyższa
Nad ziemi radością pobitą.

I znów zaczeły natarcie od rana
Kukułka, słowik i kania.

 

montecassino.org.pl © 2009 | Aktualności | O nas | O bitwie | Multimedia | Cmentarze | Kontakt | wykonanie: graffitiDruk.pl